A sklepowy. Ze wszystkim pijany. Obali si na ulicy, ludzie si mieli .. Olaboga - jeszcze zamarznie kiedy! .. Nic mu nie bdzie pijakowi. Ale panna Elbietka je tyle co nic - jak ptaszek .. Kiedy ja naprawd nie mog .. To ja ju pierogi przynios .. Brawo, pierogi? Zobaczysz jakie u nas pierogi .. E, co tam. Zwyczajne. A do pierogw flaszk przynie. W szafce stoi. I kieliszek dla Franka - niech si te przy wicie napije! 